„GENIUS SAECULI- duch naszego czasu… W hołdzie Magdalenie Abakanowicz”.

Od 27 maja do 27 lipca w rzeszowskiej Galerii r_z były prezentowane dzieła Magdaleny Abakanowicz z kolekcji CIECH.
Tu zamieściłam zdjęcia z wystawy

„Prace Magdaleny Abakanowicz z kolekcji CIECH”.

Prodziekan ds. Promocji i Rozwoju WS UR dr hab. Marek A. Olszyński – prof. nadzwyczajny Wydziału Sztuki Uniwersytetu Rzeszowskiego, był pomysłodawcą i kuratorem konkursu poświęconego pamięci wielkiej artystki, pt. „GENIUS SAECULI- duch naszego czasu… W hołdzie Magdalenie Abakanowicz”.
Koordynatorem projektu i zarazem kuratorem wystawy w rzeszowskiej Galerii r-z Polskich Artystów Plastyków Okręgu Rzeszowskiego był Piotr Woroniec Junior – Prezes ORz ZPAP.

Honorowym patronatem projekt objęli:
Prorektor ds. Studenckich i Kształcenia dr hab. Wojciech Walat, prof. UR,
Dziekan dr hab. Antoni Nikiel, prof. UR,
Instytut Filozofii UR.

Patronat medialny:
Radia Rzeszów i TVP Rzeszów.

Współorganizatorem, oficjalnym mecenasem i sponsorem oprawy wystawy i jej finisażu w Galerii r_z,
Była Firma CIECH przy współpracy promocyjnej z agencją Cross Media PL.

Autorem koncepcji i wykonania oprawy wizualnej projektu artystycznego był
prof. Mirolaw Pawlowski.

Do wystawy liczne grono Komisji Konkursowej zakwalifikowało 29 osób, spośród których osiem osób zostało nagrodzonych.

Nagrodzeni uczestnicy:

Sylwester Stabryła- Materia odzyskana, Grand Prix
Patrycja Lągwa- Tłum, I nagroda,
Monika Maziarz- Zaszycie, nagroda,
Anna Micał- Interior, nagroda,
Paulina Dębosz- Bez tytułu, wyróżnienie honorowe,
Paweł Kin- Portret 0, wyróżnienie honorowe,
Michał Mieszkowicz- Tarło, Ikony podróżne, wyróżnienie honorowe,
Maciej Pęcak- Wrzeciono, wyróżnienie honorowe,

Zostałam zaproszona przez dr hab. Marka A. Olszyńskiego do udziału w tym projekcie, podobnie jak i pozostali uczestnicy.

Formy organiczne przypominające jaja najbardziej były zbliżone do realizacji, które wśród moich ceramicznych realizacji znalazłam.
Bardzo jest mi bliska wypowiedź Artystki nawiązująca do wspomnień z dzieciństwa, do Jej osobistego poznawania, odkrywania świata…
cyt.
„Byłam bardzo mała. Przykucnięta nad bagnistym stawem obserwowałam kijanki. [...] Przez cienką błonę pokrywającą rozdęte brzuchy, widać było wyraźnie plątaninę zwojów kiszek. [...] Wyciągnięte patykiem na brzeg, dotknięte nieostrożnie, nadęte brzuchy pękały. Zawartość wypływała rozlanym bezładem zasupłań. [...] Siedziałam z bijącym sercem, wstrząśnięta tym, co się stało. Zniszczeniem miękkiego życia i bezbrzeżną tajemnicą zawartości miękkiego. [...] Po wielu latach materiałem moim stało się to, co miękkie, o skomplikowanej tkance.”

http://culture.pl/pl/tworca/magdalena-abakanowicz#struktury

W moim wypadku jakby jajo czerwone, błyszczące nierównomiernie, umieściłam w czarze z ciemnego zlewającego się podczas topnienia w procesie wypalania szkliwa.
Tam u Magdaleny Abakanowicz były struktury z zgrzebnych tkanin wypełnione miękkim materiałem, spajanych żywicą syntetyczną.
Moje już są utrwalone (wypalone w ogniu) i pozostawione z tajemnicą wnętrza czerwonego jaja przytwierdzonego do ciemnego kwiatu za pomocą silikonu.
Ale nie to jest istotne, tylko to co zamknęłam wewnątrz, z myślą o wielkiej polskiej Artystce
z wielkim podziwem dla Jej twórczości.
Dziękuję za udział w tym projekcie…

 

ZDJĘCIA